Automatyczne myśli i przekonania. – cz. 1

Myślałeś kiedyś o tym co myślisz? Zastanawiałeś się nad tym, jakie wzorce pojawiają się w twojej głowie? Jesteś świadomy tego co do siebie mówisz, gdy twoje usta milczą? Jak to z kolei wpływa na to jak zarządzasz swoim zespołem? Warto się nad tym zastanowić…
Automatyczne myśli i przekonania. – cz. 1

Siła przekonań

 
Od dzieciństwa we własnych głowach formułujemy przekonania dotyczące nas samych, innych ludzi i otaczającego nas świata. Co ciekawe nasze przekonania wpływają na odczuwane przez nas emocje, na prezentowane przez nas zachowanie, na nasze doznania płynące z ciała, na relacje które tworzymy z innymi. A to zwykle, zwrotnie wpływa potwierdzająco na nasze przekonania.
 
Popatrzmy chwilę na managera, który myśli „Nie mogę polegać na moim zespole. Zawsze mnie zawodzi”. Załóżmy, że termin realizacji pewnego zadania zespołowego zbliża się z każdą chwilą. Jak myślisz jakich emocji ten manager będzie doświadczał mając takie przekonanie? Złość, bezradność, smutek, osamotnienie, wzrastające napięcie na pewno nie będą mu obce a pewnie jeszcze w jego doświadczeniu pojawi się wiele innych emocji.
 
Jak ten manager będzie się zachowywał? Nietrudno odgadnąć, że prawdopodobnie będzie starał się  „zmotywować” zespół do efektywniejszej pracy. W najgorszym  scenariuszu będzie to robił poprzez np. krzyk, obrażanie pracowników, wykonywanie zadań za nich, ciągłe ich krytykowanie itp. Co będzie się działo z jego ciałem? Być może męczyć go będzie arytmia serca, wysokie ciśnienie, wrzody żołądka, biegunki lub zaparcia, spadek odporności.
 
A co z jego relacjami z innymi? Prawdopodobnie jego relacje z pracownikami będą ogólnie mówiąc trudne. Prawdopodobnie część napięcia wyładowywać będzie na bliskich… Manager ten będzie też miał trudność w zaobserwowaniu takich zachowań członków swojego zespołu, które przeczyć będą jego przekonaniu. To tak jakby na oczach miał zniekształcające obraz okulary.
 
Anatomia przekonań
 
Próbując doszukać się pewnej hierarchicznej struktury w naszych przekonaniach, można by powiedzieć, że  najbardziej podstawowe i głębokie są przekonania kluczowe. Przekonania kluczowe to nasze najważniejsze poglądy o nas samych. Często nie do końca są one przez nas uświadamiane, często kryją się pod naszymi zachowaniami, zwykle są przez nas niewyartykułowane. Uważamy je za prawdy absolutne, mówiące o tym „jak jest naprawdę”. Te nie wyrażane wprost koncepcje i wnioski dotyczą czasami także innych, i otaczającego nas osobistego świata. Przekonania kluczowe stanowią najgłębszy poziom przekonań; mają charakter globalny i absolutny, są zwykle sztywne i ogólnikowe. Są podstawą góry lodowej.
 
Właśnie z tych głębszych przekonań często wypływają automatyczne myśli. W naszej metaforze myśli automatyczne tworzą  czubek góry lodowej. Mogą być one uważane za najbardziej powierzchowny poziom poznania. Zwykle są to rzeczywiste słowa lub obrazy przychodzące nam do głowy w konkretnej sytuacji. Często powodują one nasz dyskomfort lub cierpienie. By trochę skomplikować sprawę okazuje się, że niektóre z automatycznych myśli są równocześnie przekonaniami na temat siebie samego, innych lub świata.
 
Miedzy przekonaniami kluczowymi a myślami automatycznymi sytuują się przekonania pośredniczące, czyli często nieartykułowane wprost postawy, zasady, założenia. Te przekonania kształtują nasz ogląd sytuacji, który z kolei wpływa na pojawiające się myśli automatyczne, uczucia i zachowania. Przekonania pośredniczące nie są tak łatwe do zmiany jak automatyczne myśli, jednak są bardziej elastyczne od przekonań  kluczowych.
 
Historia powstawania przekonań
 
Jak powstają omawiane typy przekonań? Od najwcześniejszych etapów rozwoju staramy się zrozumieć otaczające nas środowisko. Musimy spójnie uporządkowywać doświadczenia, aby móc przystosowawczo funkcjonować. Na podstawie swoich interakcji ze światem i innymi ludźmi wyciągamy wnioski i miewamy skojarzenia. Tak powstają przekonania o różnej trafności i  funkcjonalności. Przekonania powstają więc zasadniczo we wczesnych etapach życia, zwykle podczas interakcji z ważnymi dla nas osobami i w konfrontacji z różnymi sytuacjami.
 
Co jest pocieszające? Być może to, że nasze przekonania mogą ewoluować w miarę upływu czasu (innymi słowy – możemy je zmieniać). A może i to, że przez większość życia utrzymujemy stosunkowo pozytywne przekonania (np.: „Zasadniczo mam kontrolę nad sytuacjami.”, „Większość rzeczy robię kompetentnie”, „Jestem wartościowy” , „Można mnie polubić”). Negatywne przekonania kluczowe o sobie, innych lub świecie mogą ujawnić się w momentach obciążenia psychicznego. Kiedy takie przekonanie zostanie uruchomione, człowiek z łatwością przetwarza informacje z nim zgodne, ale często nie zauważa  lub zniekształca informacje z nim sprzeczne.
 
Szczególnie ważny jest fakt, że „nieprzystosowawcze” przekonania można zawęzić do konkretnego kontekstu ich powstania a także można sformułować przekonania nowe i w większym stopniu odpowiadające bieżącej rzeczywistości.
 
Ważne byś pamiętał, że:
  • Przekonania to koncepcje, które nie muszą  być zgodne z prawdą.
  • Choć mocno wierzymy w prawdziwość przekonania, a nawet „czujemy”, że jest ono zgodne z rzeczywistością, to jednak może ono być w większości lub całkowicie nieprawdziwe.
  • Skoro przekonanie jest koncepcją, to można zweryfikować jego prawdziwość.
  • Przekonanie mogło ale nie musiało pokrywać się z rzeczywistością, gdy zaczęliśmy w nie wierzyć.
  • Przekonanie jest podtrzymywane dzięki zauważaniu informacji potwierdzających jego prawdziwość i niezauważaniu danych podważających go.
Autor: Olga Rzycka

Polecamy też:

Najnowszy artykuł