Jesteś asertywnym Amerykaninem?

Credit: CHEYENNE ENTERPRISES/DUNE ENTERTAINMENT/INGENIOUS FILM PARTN / AlbumGdzie umieszczasz przesłanie?

Każdy ambitny prezenter chce podczas swojej prezentacji dotrzeć do odbiorcy ze swoim przesłaniem. Jednak prowadzący prezentacje różnią się podejściem to traktowania swego przesłania. Dwa odmienne sposoby niosą za sobą konsekwencje różnych rezultatów. Warto wiedzieć jakim jesteś typem, co osiągasz dzięki temu a co mógłbyś osiągnąć gdybyś inaczej podszedł do tematu.

Dwa typy – do którego Ci bliżej? 

Ze względu na podejście do tezy wystąpienia prezenterów można podzielić na dwa typy. Prezenter może być „asertywnym Amerykaninem” lub „niepewnym studentem”. O pierwszym już dzisiaj a ostatnim w kolejnym wpisie.

Pragmatyzm Amerykanina 

Asertywny Amerykanin odważnie, głośno i wyraźnie przestawia swoją tezę. Robi to na samym początku spotkania. Mówi wprost do czego chce przekonać odbiorcę. Mówi odważnie co stanie się ze słuchaczami po zakończeniu prezentacji.  Jest przy tym pewny siebie, że taki zabieg mu się uda. Amerykanin nie pozostawia złudzeń co do tego jaką ideę chce nam sprzedać i całą swą energię wkłada w to by nas, odbiorców, przekonać do niej.

Przykłady: „Już za pięć minut będziesz przekonany, że lepiej jest wprost artykułować ideę do, której chcesz przekonać odbiorcę. Lub Po przeczytaniu tego wpisu w Twoich prezentacjach zawsze będziesz wprost mówić jakie jest Twoje przesłanie”. 

Sprawa jest więc od początku jasna – wystąpienie ma charakter perswazyjny. On będzie nas przekonywać a my albo damy się przekonać lub pozostaniemy przy swoim stanowisku. Prezentacja Amerykanina jest zazwyczaj dobrze przygotowana – nie da się bowiem przekonać kogoś zdając się jedynie na los. Na etapie przygotowania Amerykanin  „zmusza się” do klarownego wyrażenia swojej tezy, zebrania argumentów. Na etapie przygotowania analizuje także możliwe zastrzeżenia jakie zrodzą się w głowach odbiorców i przygotowuje kontrargumenty. Podczas wystąpienia jest więc czas na realizację planu. Całą energię wówczas wkłada w to by przekonywać. Przekonując analizuje reakcje odbiorców i modyfikuje swój sposób prowadzenia prezentacji koncentrując się na tym by przekonać do swojej tezy. Co ważne na koniec prezentacji Amerykanin zazwyczaj wie czy przekonał czy nie. Potrafi właściwie ocenić czy osiągnął sukces czy też nie. Jego celem jest bowiem przekonać – jeśli tego nie osiągnie wie, że sukcesu zabrakło. Nie łudzi się, że może jednak, kogoś, choć trochę przekonał.

Zalety „amerykańskiego” podejścia:

  1. Przygotowanie prezentacji – służy dobrej artykulacji tezy a także zebraniu argumentów i analizie kontrargumentów. Struktura prezentacji Amerykanina jest uporządkowana i daje odbiorcy komfort łatwego śledzenia przebiegu prezentacji. Daje tez komfort prowadzącemu. Prezentacja nigdy nie jest za długa przez co łatwiejsza do zapamiętania. Prezentacja taka minimalizuje obawy, że jako prowadzący o czymś ważnym zapomnę.
  2. Wystąpienie – służy przekonywaniu. Amerykanin, kiedy już opracuje plan prezentacji i pokaz slajdów cały swój wysiłek podczas spotkania wkłada w wywieranie wpływu na odbiorcę. Na nim, a nie sobie, także się koncentruje. Dzięki temu przeżywa mniejszy stres ekspozycji oraz ma zazwyczaj lepszy kontakt z odbiorcą prezentacji.
  3. Doskonalenie wystąpienia. Amerykanin wie był skuteczny czy też nie. Jego miara sukcesu jest zero- jedynkowa: przekonałem lub nie. Dzięki temu kolejne prezentacje mogą być tylko lepsze. Porażka lub niecałkowity sukces daje impuls do zmiany treści czy formy prezentacji. Kresem tego doskonalenia jest osiąganie sukcesu – przekonania odbiorców do własnej tezy.

Amerykanin ma swój cień. Jest nim „niepewny student”. Sprawdź czy czasem nie jesteś „studentem” w następnym wpisie.