Wysublimowany intelektualista

Supelment

W poprzednich wpisach opisywałem dwa odmienne style traktowania przesłania.

W tym chciałem jeszcze dodać podtyp niepewnego studenta. Nosi on nazwę „wysublimowany intelektualista”. To prawdziwy mistrz ukrywania puenty.  Z prawdziwa wirtuozerią chowa ideę wystąpienia przez cały czas trwania spotkania. Rozpoczyna tajemniczo od wygłoszenia filozoficznych prawd o życiu, biznesie czy świecie lub rzuca na głęboką wodę odbiorców i bez zbędnych wstępów przedstawia bardzo szczegółowo, kluczowe w jego percepcji, aspekty tematu. Z upływem czasu, ku rozpaczy odbiorców, kolejne slajdy i poruszane watki wydają się nie mieć żadnego związku. Odbiorcy tracą nadzieję na odgadnięcie tezy mówcy. Ci najbardziej wytrwali odbiorcy podejmują wyzwanie odnalezienia w gąszczu faktów, obrazów i strukturze informacji idei z jaką przyszedł mówca. Na próżno. Na końcu czeka ich rozczarowanie. Wszystko dlatego, że intelektualista podczas całej prezentacji w ogóle nie artykułuje swojej tezy: ani wprost ani nie wprost. Zachodzi podejrzenie, że nie zrobił tego także dla siebie samego.

Niepewny student – dlaczego powinieneś się z nim pożegnać?

niepewny student

Ambitni prezenterzy chcą podczas wystąpienia dotrzeć do odbiorcy ze swoim przesłaniem. Jednak robią to w rożnym stylu. We wcześniejszym wpisie było o Amerykaninie, dziś czas na prezentację drugiego stylu.

Drugi styl określam mianem „niepewny student”.

Ten typ prezentera jest w dużej mierze przeciwieństwem Amerykanina. W odróżnieniu od niego tezę, do której chce przekonać odbiorcę, skrzętnie ukrywa. Bywa, że do samego końca wystąpienia.  Czy jej nie ma? Otóż nie, zazwyczaj swoją tezę ma i to bardzo przemyślaną. Ma też przygotowane argumenty, ale przyjmuje odwrotną logikę wystąpienia. Student, przedstawienie swojej tezy poprzedza rozbudowaną uwerturą. Obejmuje ona m.in.: historyczne wprowadzenie do zagadnienia, przedstawienie firmy, którą reprezentuje, przedstawienie samego siebie, wraz z anegdotami lub żartami. Student może także opowiadać o tym jak przygotowywał się do wystąpienia.

Po uwerturze następuje prezentacja zasadnicza. Prezenter naświetla na wielu slajdach: cechy produktu czy rozwiązania które chce przedstawić – bardzo szczegółowo i wyczerpująco, tak by nikt nie mógł mu zarzucić, że się nie przygotował.

Scenariusz wystąpienia studenta zakłada, że dopiero pod koniec prezentacji, na przedostatnim slajdzie, tuż przed slajdem ze słowami „Dziękuję za uwagę” wyświetli lub wypowie kluczowy wniosek – tezę. Dlaczego dopiero wtedy? Sprytny student zakłada, że nie mówiąc do czego zmierza „zmusi” odbiorcę do śledzenia toku jego wystąpienia. Ludzie po prostu będą musieli go słuchać, by dowiedzieć się do czego zmierza. Prócz tego fortelu postępowaniem edukującego się jeszcze geniusza kieruje także krytyczna obawa.

Student nie jest pewien siły swoich argumentów i boi się, że jeśli na początku prezentacji powiedziałby do czego zamierza przekonać odbiorców Ci by się mogli z nim nie zgodzić. Co gorsza mogliby wprost się sprzeciwić i co wtedy zrobi? Jak poprowadzi prezentację?Lepiej więc odroczyć w czasie ideę do której chce przekonać, a to co powie wcześniej zostanie zapamiętane. W jego przekonaniu rozsądniej jest odsuwać w czasie prezentację głównej tezy wystąpienia.  Ci, których przekona, zostaną przekonani a Ci, których nie przekona, przynajmniej nie będą przeszkadzać i utrudniać prowadzenia wystąpienia. Istnieje hipoteza, że sam prowadzący, nie tylko nie jest pewien siły swoich argumentów, ale nawet głównej  tezy. Zostawiając sprytnie na koniec wystąpienia prezentację tezy może więc uniknąć „rozszyfrowania”. Po prostu możliwe, że zabraknie czasu na pytania odbiorców. A to, wbrew deklaracjom, jest mu bardzo na rękę.

Co jeszcze charakteryzuje styl studenta?

  1. Przygotowanie – koncentracja na ilości informacji i formie pokazu. Większość czasu przygotowania student wykorzystuje na stworzenie ładnej a nawet efektownej prezentacji, w tym poszczególnych slajdów. Czas przygotowania poświęca także na poszukiwanie informacji nie będących argumentami, a jedynie związanych z tematem prezentacji. Potem oczywiście w oparciu o te informacje tworzy slajdy, które „słabo” przekonują. Powinien brać lekcję od Amerykanina i odważniej wyartykułować swoją tezę, argumenty i na nich się skupić podczas tworzenia pokazu slajdów.
  2. Wystąpienie – postawa obronna. Student koncentruje się raczej na wyszukiwaniu sygnałów zagrożenia: sprzeciwu odbiorców, negatywnego nastawienia uczestników spotkania i w związku z tym dominują u niego zachowania obronne. To tylko potęguje niepokój i zwiększa stres ekspozycji społecznej. Z drugiej strony chce uniknąć konfrontacji z odbiorcami i ignoruje płynące od nich sygnały do nawiązania interakcji. Kontakt z odbiorcami raczej mu utrudnia realizację prezentacji niż dodaje skrzydeł.
  3. Skomplikowana struktura a nawet jej brak utrudnia śledzenie toku prezentacji. Odbiorcy dla komfortowego śledzenia potrzebują jasnej struktury przekazu. Przedłużająca się uwertura oznacza nagromadzenie slajdów, które, choć same w sobie sensowne, nie wiadomo czemu służą. Nadmiar prezentowanych informacji zamiast ciekawości powoduje irytację. Część odbiorców w takiej sytuacji dość szybko rezygnuje ze śledzenia toku wystąpienia, a to oznacza utratę wpływu. Ci odbiorcy nawet jeśli w pewnym momencie powrócą do słuchania, przez brak struktury, nie wiedzą gdzie aktualnie „jest” prowadzący. W efekcie wracają do znanych sobie zajęć. Smartfon daje tyle możliwości…
  4. Niska skuteczność wywieranego wpływu. Skoro student ma mały kontakt z odbiorcą to koncentruje się na doskonaleniu tego na co ma wpływ – treści i formy prezentacji. Swoją energię inwestuje w doskonalenie pokazu slajdów a nie w zwiększanie skuteczności wystąpienia . Nie zakłada, że będzie prezentacją od samego początku przekonywać odbiorców, w związku z tym nie obserwuje ich reakcji. Niezainteresowany nie dostrzega więc skutków wywieranego wpływu i pod koniec prezentacji nie wie czy udało mu się przekonać odbiorcę czy nie? Nie wie też dlaczego. W konsekwencji przy kolejnym wystąpieniu nie tworzy kontrargumentów, nie zmienia charakteru wystąpienia. Jego kolejna prezentacja nie zwiększa skuteczności perswazyjnej. Nie wiedząc co zmienić następnym razem w sposobie prowadzenia prezentacji skupia się na dopieszczaniu slajdów – doskonaleniu treści i formy.

Wady studenckiego podejścia są ewidentne. By zwiększyć skuteczność w docieraniu przekazu trzeba radykalnej zmiany w podejściu do przygotowywania i prowadzenia prezentacji. Kosmetyka nie wystarczy. Jednak sam student często takiej potrzeby nie widzi. Po prostu nie wie, że potrzebuje zmienić swój styl prezentacji. Potrzebuje więc takiej informacji z zewnątrz – od odbiorców czy trenera. Dominuje u niego postawa obronna i raczej sam nie zmieni swojego podejścia.

Przyznaje się, że sam osobiście mam więcej ze studenta niż Amerykanina. Pragmatyzmu wystąpień, w tym pisemnych, uczę ciągle i z każdym rokiem wydaje mi się, że jestem bliżej Ameryki. Wymaga to ciągłego wysiłku i szukania informacji zwrotnych. Zmiana jest możliwa, czego i Tobie życzę.

Ps. Daj znać jakim jesteś typem. A może masz jeszcze inną typologię?